Morfeuszu

 Morfeuszu, słyszysz mnie?

Jesteś tu jeszcze, nawet gdy

bezsenne noce prześladują mnie?


Morfeuszu, mistrzu wyobraźni

ześlij mi tej pochmurnej nocy

pocałunki gorące, jak pierwsza miłość.

Wydobądź z głębin świadomości 

wspomnienie tamtej zimy. Gdy ja

straciłam skrzydła.


Morfeuszu, przypomnij mi

jak smakuje beztroska i zabierz 

zmartwienia, smutki i boleści.

Oddaj chociaż tej nocy poczucie

wolności. Mimo że złudnej i dziecięcej.


Morfeuszu, jesteś tam jeszcze?

Pozwól mi docenić to, co dziś mam i

nie zostawiaj mnie. Pozwól zobaczyć,

że to, co dziś jest

było tym,

co tylko się śniło.


Morfeuszu, przynieś mi sen...

Etykiety