Po co dalej ciągnąć coś co krzywdzi jedną ze stron.
Wole odejść, zostawić to - co z tego ze kocham Go?
Nie liczy się to już, odzew bez odpowiedzi
Co mi pozostało? Chyba wreszcie pójdę do spowiedzi
Wyznam przed Bogiem że chcę, lecz nie mogę.
Przestać go kochać? Odejść jedynie mogę.
Ułożyć na torach wymęczone ciało
I krzyknąć do świata, że nic złego się nie stało.
Kto zapłacze za dzieckiem w depresji?
Kto ujrzy ciało jako pierwszy, kiedy przyjdzie świt?
Czy przyjdziesz na pogrzeb kiedyś "twojego" serca?
Zapłaczesz? A może zachowasz się niczym szyderca?
Rzucisz różę do grobu, czy może śmiechem odprowadzisz mnie?
A może się nie pojawisz i powiesz że nic nie znaczyłam dla Ciebie.
Ale kiedyś, za kilkadziesiąt lat, przypomnisz sobie że
To ja
mała
cicha
Znaczyłam dla Ciebie więcej niż morza i oceany.
"It’s okay I know someday I’m gonna be with you.
It’s okay I know someday I’m gonna be with you..."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz