Patrzysz na mnie,
śmiejesz się, rozmawiasz,
lecz oczu unikasz.
Kiedyś stwierdziłeś "Bo oczy twe smutne".
Coraz ciszej wołasz wspomnienia,
Coraz lżej zaczepiasz duszę.
Lecz wciąż boisz się patrzeć,
"Bo oczy twe są smutne".
Coraz częściej żartów szukasz,
Coraz częściej uśmiechu pragniesz,
lecz wciąż boisz się spoglądać,
"Bo oczy twe są zbyt smutne".
A gdy nadejdzie moment
i zapragniesz źrenice ujrzeć
Zdziwisz się, jak kiedyś, gdy twierdziłeś,
Że oczy me wtedy były zbyt smutne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz